wtorek, 24 kwietnia 2012

Rozdział 2. : )



          *☻ PERSPEKTYWA LOTTIE ☻*




-Dalej ruszaj się Pathe .! -krzyczał mój tata z podajże kuchni,
-Już wstaję! Przecież świat się nie zawali jak trochę sobie pośpię!-odpowiedziałam wkurzona. W końcu ja też mam prawo do wypoczynku. No dobra spoko. Około 9.05 ruszyłam się z mojego łoża i poszłam wybrać sobie ciuchy do ubrania. Teraz najlepsza część ... 'co ubrać.?' . Najlepiej coś wygodnego i ciepłego. : ) A więc wybrałam to + moją szczęśliwą bransoletkę, z którą praktycznie na krok się nie rozstawałam. Była 9.45, a więc do 12 miałam jeszcze czas. Zjadłam śniadanie przygotowane przez moją mamę i zasiadłam przed TV rozmyślając czy wszystko mam spakowane.


*☻ PERSPEKTYWA LEXI ☻*
*Sobota godz. 9.50*

 Wstałam o 8.00. Jestem po śniadaniu, spakowana umyta. Tylko znowu jedyny  problem, który się pojawia co dziennie kiedy mam się ubrać 'CIUCHY' . Po dłuuugim zastanowieniu się wybrałam to. Weszłam do łazienki, zrobiłam to co trzeba i zeszłam na dół. Nie miałam co robić więc zaczęłam zaczepiać brata:

-Ogarnij się! Ja tu oglądam!-powiedział wkurwiony. Ja się jednak nie poddałam i czyniłam dalej swoje. W końcu mi oddał, a ja do niego:

-Ha, ha wiedziałam, że pękniesz. : D

-Chcesz się założyć, że to dopiero początek.?
-A chcesz się założyć, że to już koniec i ... WYGRAŁAM .!
-Ale niby co wybrałaś.?
-No to więc, zamiast taty ty nas zawieziesz. !:  ) 

-Chyba coś Cie pogrzało .!

-Nie czuję się dobrze, dzięki, że pytasz.
-Nie jadę i koniec, z resztą nic na razie nie ustaliłaś.
-Jak to nie.? Już tata się zgodził żebyś to ty nas zawiózł .: ) I koniec kropka . Idem do swojego pokoju na razie . xd
-No ale weź .!-ja mu tylko na to pokiwałam i pobiegłam do góry. Tam napisałam do Lottie wiadomość :
'Hej.x I jak tam? Gotowa? Bo ja tak i strasznie sie jaram'

Po chwili już dostałam odpowiedź:
'Heej . No of kors. Też nie mogę się doczekać. : D  napisz do chłopaków żeby byli punktualnie .x '

Czemu ona sama nie może napisać.? Nie rozumiem jej. Ma jakąś nie chęć do chłopaków czy coś.? Oj zmieni się przez te ferie .: ) Napisałam do chłopaków:

'Siema czopie.! Pamiętaj o 12.00 u Mnie. x' 

I wysłałam podwójnego esa. Miałam jeszcze trochę czasu więc poszłam do małej sali w naszym domu gdzie zawsze lubiłam przebywać. Włączyłam to na fulla i poniosłam się rytmom piosenki. < 3


*☻ PERSPEKTYWA LOTTIE ☻*

* 12.00 dom Lexi*

Jako pierwsza dotarłam do domu Lexi. Weszłam i rzuciłam ciche 'Cześć' do Mike'a i poszłam do góry. Weszłam do pokoju Lexi, lecz jej tam nie zastałam. Jedyne miejsce, w którym mogła być była jej kochana salka. Podziwiam jej oddanie się tańcu. Kiedy weszłam zauważyłam, że tańczy więc postanowiłam jej nie przeszkadzać i z ukrycia oglądać jej 'występ'.

Kiedy już skończyła podeszłam do niej i zaczęłam rozmowę:

-Wow.! To było niesamowite. : D
-Dzięki . : )

-To jak idziemy na  dół.?

- Ok.
Kiedy zeszłyśmy na dół zadzwonił dzwonek i weszli Luke z Loganem.

-Co powiecie laski. ? -powiedział Luke.
-Nic ciekawego . Dobra ruszajmy się .! Dalej Mike rusz swój zad . !-powiedziała Alex.

-Już idem ...

I już po 10 minutach wyruszyliśmy. Droga się straaasznie dłużyła. Po drodze z Lexi zauważyłyśmy w torbie Logana z 20 pełnych butelek z %. Nie chciałyśmy się odzywać przy bracie Lexi, więc wiadomość o tym zatrzymałyśmy  dla siebie.



*☻ PERSPEKTYWA LUKE'A ☻*
Uuu. ! Zapowiadają się epickie ferie. : D Jestem ciekawy jak zareaguje ekipa na moją 'niespodziankę' . Tylko wejdziemy do domku, który wynajęliśmy od razu trzeba uczcić przyjazd. : ) Oby nie byli na mnie źli. No przecież to nie jest dużo na cała naszą ekipe.


*☻ PERSPEKTYWA LEXI ☻*

-Jest! Wreszcie na miejscu. Żegnam braciszka miłego powrotu .; )

-Ależ ty miła siostrzyczko i uwierz mi będzie milszy powrót niż wyjazd- ja strzeliłam tylko facepalm'a, a moi oddani przyjaciele parsknęli śmiechem

-Tak, tak bardzo śmieszne ... zajmuje największy pokój z wygodnym wyrkiem- wykrzyczałam i szybko podbiegłam do naszego domku. Był cuudowny. Kiedy tak się wszyscy nim zachwycali od zewnątrz ja wybrałam sobie pokój , tak jak mówiłam wygodne wyrko i nawet dość duży.

-To ja biorę ten obok Ciebie, Lexi!- krzyknęła Lottie wchodząc na górę.
-Luuuzik .; 3 
-Uhuu! Dziewczęta szykujcie się na imprezę powitalną. !- powiedział Luke wchodząc z Loganem do mojego pokoju.

-Mi tam pasuje. Trzeba to oblać i to porządnie. ! Wchodzisz w to Lottie? - spytałam się przyjaciółce. Wiedziałam, że nie będzie piła, no ale bezz przesady  są ferie, musi być zabawa na całego.

-Ok. wchodzę! Ale bez przeginania, tak jak ostatnio.- powiedziała i wchodząc  do pokoju posłała nam złowrogie spojrzenie. No z letttka ma rację, przesadziliśmy ostatnio i ona jako jedyna trzeźwa musiała nad poodwozić do domów, ale nie żałuję, bo trzeba korzystać z życia.

-No spokojnie, z resztą teraz nie będziesz nas musiała odwozić. xd- powiedział Logan, na co ona parsknęła i wyszła do swojego pokoju, a za nią zabrali się chłopacy. Ja zabrałam się do rozpakowywania torb, których miałam dość dużo. 

-Hm...2 godziny i jestem rozpakowana... chłopacy! 
-Co?!

-O 18. nasza 'domóweczka' się może odbyć . We czwórkę sobie damy radę. : D

 -Okey mała!


*godz. 19.10*
-No to może jeszcze po kieliszku panno Logan... hahahaha.-No of kors milordzie- już ledwo kontaktowałam, ale nadal piłam, bo lubie...XD Jedyne co słyszałam, to to że Lottie poszła się położyć spać .. chyba. xd
-Dobra pijaki ja też idę spać poradzicie sobie sami, bez opieki?-dopytywał Logan.

-No się wie idź kotku spać musisz się wyspać.- powiedział Luke i pocałował Logana w polik na co ja zaczęłam się napierdalać z tego jak jakaś chora psychicznie.
-To może jeszcze po jednym. ? - zapytałam, na co Luke pokiwał twierdząco głową, a więc dolałam. I zaczęliśmy rozmowę o życiu...

-Jak to się stało, że zacząłeś tańczyć?

-Hm...to było moim marzeniem od dawna, lecz przez to, że w dzieciństwie nie miałem łatwo i moje warunki nie umożliwiały mi spełnienia mojego marzenia, dopiero od niedawna zacząłem tańczyć.

-Ahm, rozumiem, mroczna przeszłość...a jeśli chodzi o taniec, to jak na swój 1 raz bardzo dobrze wyczuwasz muzykę. Uwierz, ja trenuję taniec od małego chyba jak skończyłam 5 lat i nadal niedokładnie wyczuwam rytm ...
-Jak to nie.?! Przecież ty niesamowicie tańczysz ; )
-Może i tak , może i nie, ale na pewno wiem, że gdyby to powiedział mi jakiś zawodowiec to wtedy bym uwierzyła, no ale dzięki za pochwałę. 

-Spoko, luzik ... może już się pozbieramy? - powiedział i wstał lekko się chwiejąc, no cóż sama nie byłam lepsza chociaż przyznam szczerze , że jako 'dama' zachowywałam się dość przyzwoicie jak na kilka piw oraz troszku wódki. : )  Pożegnałam się z moim qumplem od picia i położyłam się spać w końcu jutro będę miała przesrane. 

*☻ PERSPEKTYWA LOTTIE ☻*

w tym samym czasie

Jestem ciekawa czy jutro Luke i Lexi pójdą na stok pozjeżdżać. Bo na bank będą mieli kaca jak cholera. No, ale to już będzie wyłącznie dla nich nauczka. Weszłam na komputer i sprawdziłam e-mail'a. Od rodzinki dostałam wiadomość:


'Hej kochanie. Jak tam u was? Jeszcze się nie połamaliście? Tęsknimy za tobą. Baw się dobrze .xx

ps Jak przyjedziesz mamy dla ciebie i Lexi małą niespodziankę. :) '


Niespodziankę? Dziwne i podejrzane ... zobaczy się jak wrócimy. Jutro się zabawię na stoku i nie ma bata czy Lexi tego chce czy nie pójdzie ze mną. : D


--------------------------------------------------------------------------------------------




Hej kochani! : D
I o to następny rozdział, krótki wiemy. Mamy do was prośbę, czy byście mogli zostawiać komentarze i wyrażać swoje opinie w nich? Będzie to dla nas bardzo dużo znaczyło bardzo dziękujemy za odwiedziny. xx 



ps. jeszcze dzisiaj postaramy się wstawić następne dwa rozdziały.: ) + jeśli ktoś chce być powiadomiony o każdym następnym rozdziale piszcię albo na TT : @Offcial_aPathe , @olusia_1d bądź piszcie w komentarzach swoje nicki . : ) xx 

1 komentarz:

  1. ps. przepraszamy za te odstępy, ale coś się zchrzaniło i samo przeskoczyło . : ) xx

    OdpowiedzUsuń