*☻ PERSPEKTYWA LOTTIE ☻*
No i kolejny dzień z moimi oszołomami nastał.:) Ponieważ dzisiaj miało być -20 stopni postanowiliśmy zostać w domku.:/ Lexi pewnie znowu spotka się z Zayanem w końcu wczoraj całą noc ze sobą pisali a ja z Loganem i Lukiem będziemy zajadać sie chipsami i oglądać nudne horrory.:P Kiedy reszta ekipy się obudziła zasiedliśmy do stołu.-Możesz podać mi sól. Odrzekła Lexi do Logana lekko zamyślona.
-Haha. A ty cały czas myślisz o nim.
-Wcale, że nie.
-Wcale, że tak.
-Nie.
-Tak.
-Dobra przestańcie.- wtrącił się Luke.
-Słuchajcie mamy się tutaj bawić tak, a kłótnie zostawmy sobie na później, okey?-zapytałam nie oczekując odpowiedzi.
-Jasne.-odpowiedział Logan.
-No, dziękuję, a teraz smacznego:)
-Ok. Dzięki. Chodź Lottie włożymy coś na siebie.-z uśmiechem powiedziała Lexi.
Kiedy weszłyśmy na górę Lexi oznajmiła mi że dzisiaj musi włożyć coś wystrzałowego a zarazem luźnego coś w czym dobrze będzie sie czuć.:P Zaproponowałam jej to. Kiedy jej problem zniknął pojawił sie mój. Co ja mam na siebie włożyć? Po długim debatowaniu z Lexi wybrałam to. Kiedy zeszłyśmy na dół ujrzałyśmy widok Luka Logana i...Zayana.
-A co ty tu robisz?-parsknęła Lexi.
-O Lexi hej..(tu buziak).. cieszę się że cię widze.:) A pomyślałem że może wpadę do was wcześniej.:)
-Wcześniej?o.O Ale ja jeszcze nie jestem gotowa.-odparła zawstydzona Lexi.
-A słuchaj może zostaniemy dzisiaj w domu. Na dworze jest 20 stopniowy mróz a do tego pada śnieg. Co ty na to?:)
-Jasne nie ma problemu.:)
I tak zaczęliśmy nasze popołudnie, gdyż już była 13.00 co mnie zdziwiło, bo niedawno była 9.00 .. Lexi zaproponowała, żebyśmy zrobili taki 'rodzinny' obiad. Wszyscy się zgodzili i podzielili się zajęciami. Ja i Luke mieliśmy zająć się wystrojem, a reszta załogi buszowała w kuchni. Nagle usłyszałam hałas i śmiechy.
-Ha, ha ... Zayn puść mnie!
-Nie, nie puszczę !
-Logan! Rzuć w niego tym pomidorem !
-I tak Cię nie puszczę! hhahhahaa
-Okey ludu co tu się dzieje-i w tej chwili oberwałam czymś lepkim, co przyjemne nie było.- Fuu! co to jest.?
-Haha, brawo Logan.-krzyknęła rozpromieniona Lexi:P
Kiedy obiad był już prawie zjedzony zostało nam tylko posprzątać po naszej 'zabawie';/Aby nie męczyć chłopaków postanowiłyśmy że same posprzątamy.
-Z tego Zayana to fajny chłopak.-powiedziałam z lekkim uśmiechem.
-Ta..ale żeby nie było to jest tylko kolega.:)
-Tak, tak :P
-On jest gwiazdą a ja jestem tylko zwykłą szarą myszką.:/
-No przecież ty jesteś królową parkietu może Zayan pogada z kim trzeba i będziecie żyli długo i szczęśliwie.-
Haha Lottie takie coś to tylko w bajkach.:)
-Cześć dziewczyny pomóc wam?-zapytał Logan.:)
-Nie właściwie to już skończyłyśmy a co?
-A nic tak się pytam, myślałem że może przydam się na coś.-powiedział mało entuzjastycznie.
-Coś sie stało?-troskliwie spytała sie Lexi.
-Nie nie no co ty. To jak idziemy na góre Zayan znalazł świetny horror.
-Tak jasne.:)
Od razu z Lexi wiedziałyśmy że musiało sie coś stać. Kiedy doszłyśmy do góry ktoś zadzwonił do Zayn'a, on odszedł na bok :
-No siema. A spoko. Jestem u koleżanki. Czekaj zapytam-odsunął komórkę i zwrócił się do nas-Ej słuchajcie, może mój kumpel do nas wpaść.?
-No jasne-wszyscy równo odpowiedzieli po czym wróciliśmy do oglądania filmu i nie zwracaliśmy uwagi na dalszą rozmowę Zayn'a z jego 'kumplem'. Gdy już skończył dosiadł się do nas i nie minęło 15 minut gość zaproszony przez Zayn'a przybył, gdyż kto normalny znał by naszą bandę. xd Lexi i reszta poszli na dół, aby się przywitać. Mnie nie zbyt to ciekawiło, a więc zostałam i oglądałam do końca horror.
*☻ PERSPEKTYWA LEXI ☻*
Wszyscy jak banda orangutanów zbiegliśmy ze schodów . Byłam strasznie ciekawa kogo przyprowadził. Jak otworzyłam drzwi nie zbyt wiedziałam kto to, ale gdy już ściągnął czoopeczkę to już myślałam, że będę szczękę z paneli zbierać. To był Harry, Harry Styles, ale Lottie się zdziwi... a no właśnie! Gdzie ona się podziała.?! No to Zayn zaczął pogawędkę:
-Siema stary .
-No cześć.
-A więc, to jest Logan i Luke a to jest Alex, a ... Gdzie jest Lottie?
-Na górze...pewnie dokańcza horror. -odpowiedział Luke.
-Aha. No to wbijamy na górę- po podaniu sobie rąk pognaliśmy do góry. Tak jak Luke mówił...oglądała horror. Teraz to będzie dla niej horror.
-No cześć.-powiedział do Lottie- I to jest właśnie Pathe. : ) -zwrócił się do Harry'ego
-Hej .: ) My się już znamy-chłopacy gały na wierzch i pytanie w głowach 'SKĄD ONI SIĘ ZNAJĄ?' podszedł bliżej, na co Lottie go opluła wodą, bo właśnie piła, na co wszyscy oprócz Lottie i Harry'ego zaczęliśmy się śmiać. Pathe po tym incydencie wybiegła z pokoju, a ja pobiegłam za nią. Ledwo mi to poszło, gdyż ze śmiechu już się turlałam po ziemi.
-Tej! a to co to było.? ahahahaha- powiedziałam śmiejąc się.
-No nie wiem...taki odruch. Skąd ja mogłam wiedzieć, że to akurat go przyprowadzi. ?-powiedziała i walnęła się w czoło.
-Weź wyjdź! Idź to wytłumacz bo chłopak nie wie co myśleć. XD
-No ale co powiem? Sorry Harry, ale oplułam Cię bo mi ... nie ja nie idę - jeeest! Przyznała się... w końcu. : D
-Tak! bo mi ... co? no dokończ mała. ; )- powiedziałam specjalnie na co ona spojrzała na mnie wrogo i to wykrzyczała na caaały dom.
-bo mi się podobasz !!! boże...szczęśliwa. ? -powiedziała z fochem.
-Jak najbardziej : ) Wiedziałam, że coś do niego masz.
-Tsaa...no niech Ci będzie, no ale co ja mam powiedzieć?
-Nie wiem, wymyśl coś szybko bo schodzą. xd
-Lexi, no weź !-nie skończyła, gdyż do kuchni wpadli chłopacy, Harry był przebrany w swetr podajże Logana.
-Kto tak się drze?-zapytał oszołomiony Luke.
-Nikt, chyba Ci się przesłyszało-powiedziałam i zauważyłam, że Pathe puściła buraka, więc ją lekko kopnęłam pod stołem i się przebudziła, powiedziała:
-Ej, Harry chodź na chwilę na bok.
-Dobrze : ) - wszyscy zaczęli robić wielkie uuu . Skomentowałam krótko i na temat:
-Idioci. Dobra! To my się weźmiemy za kolaację. : ) Logan pomóż mi w kuchni, a wy chłopcy nakryjcie do stołu. Plose. *.* -zrobiłam sweet buźkę i się posłuchali ... te dobre. : D Gdy tak pracowałam w kuchni wpadłam na Zayn'a.
-Oj sorrki...nie zauważyłam Cię.- i wtedy spojrzałam mu w oczy, jaki to był cudowny moment i w tej o to chwili sam Zayn Malik mnie pocałował .! Aww...jakie ona ma słodkie usta. Całował tak delikatnie, a zarazem stanowczo. Wszystko wtedy miało sens. Kiedy już się od siebie oderwaliśmy uśmiechnęliśmy się i jak gdyby nigdy nic wróciliśmy do swoich zajęć. Może jednak coś z tego będzie ? : P
-Siema stary .
-No cześć.
-A więc, to jest Logan i Luke a to jest Alex, a ... Gdzie jest Lottie?
-Na górze...pewnie dokańcza horror. -odpowiedział Luke.
-Aha. No to wbijamy na górę- po podaniu sobie rąk pognaliśmy do góry. Tak jak Luke mówił...oglądała horror. Teraz to będzie dla niej horror.
-No cześć.-powiedział do Lottie- I to jest właśnie Pathe. : ) -zwrócił się do Harry'ego
-Hej .: ) My się już znamy-chłopacy gały na wierzch i pytanie w głowach 'SKĄD ONI SIĘ ZNAJĄ?' podszedł bliżej, na co Lottie go opluła wodą, bo właśnie piła, na co wszyscy oprócz Lottie i Harry'ego zaczęliśmy się śmiać. Pathe po tym incydencie wybiegła z pokoju, a ja pobiegłam za nią. Ledwo mi to poszło, gdyż ze śmiechu już się turlałam po ziemi.
-Tej! a to co to było.? ahahahaha- powiedziałam śmiejąc się.
-No nie wiem...taki odruch. Skąd ja mogłam wiedzieć, że to akurat go przyprowadzi. ?-powiedziała i walnęła się w czoło.
-Weź wyjdź! Idź to wytłumacz bo chłopak nie wie co myśleć. XD
-No ale co powiem? Sorry Harry, ale oplułam Cię bo mi ... nie ja nie idę - jeeest! Przyznała się... w końcu. : D
-Tak! bo mi ... co? no dokończ mała. ; )- powiedziałam specjalnie na co ona spojrzała na mnie wrogo i to wykrzyczała na caaały dom.
-bo mi się podobasz !!! boże...szczęśliwa. ? -powiedziała z fochem.
-Jak najbardziej : ) Wiedziałam, że coś do niego masz.
-Tsaa...no niech Ci będzie, no ale co ja mam powiedzieć?
-Nie wiem, wymyśl coś szybko bo schodzą. xd
-Lexi, no weź !-nie skończyła, gdyż do kuchni wpadli chłopacy, Harry był przebrany w swetr podajże Logana.
-Kto tak się drze?-zapytał oszołomiony Luke.
-Nikt, chyba Ci się przesłyszało-powiedziałam i zauważyłam, że Pathe puściła buraka, więc ją lekko kopnęłam pod stołem i się przebudziła, powiedziała:
-Ej, Harry chodź na chwilę na bok.
-Dobrze : ) - wszyscy zaczęli robić wielkie uuu . Skomentowałam krótko i na temat:
-Idioci. Dobra! To my się weźmiemy za kolaację. : ) Logan pomóż mi w kuchni, a wy chłopcy nakryjcie do stołu. Plose. *.* -zrobiłam sweet buźkę i się posłuchali ... te dobre. : D Gdy tak pracowałam w kuchni wpadłam na Zayn'a.
-Oj sorrki...nie zauważyłam Cię.- i wtedy spojrzałam mu w oczy, jaki to był cudowny moment i w tej o to chwili sam Zayn Malik mnie pocałował .! Aww...jakie ona ma słodkie usta. Całował tak delikatnie, a zarazem stanowczo. Wszystko wtedy miało sens. Kiedy już się od siebie oderwaliśmy uśmiechnęliśmy się i jak gdyby nigdy nic wróciliśmy do swoich zajęć. Może jednak coś z tego będzie ? : P
*☻ PERSPEKTYWA LOTTIE ☻*
Kiedy zaciiągnęłam Harry'ego do innego pomieszczenia serce waliło mi jak oszalałe i sama nie wiem dlaczego. Przecież wg. go nie znam, więc co mam mu powiedzieć.:/
-Chciałaś mi coś powiedzieć tak?-spytał z lekkim uśmiechem:)
-Nie.Tak..yyy. Sorry, ale...my sie wg. nie znamy a..już 'przywitałam' cię swoją śliną :P
-A tak niezły incydent.:P
-Ta. To...ja wiem że ty jesteś gwiazdą dużo fanek, koncerty, wywiady itp, ale czy...kurcze...dobra podobasz mi się okey?
-Wreszcie to powiedziałaś Lottie:)
-Co.?
-Wiem od dawna że coś do mnie masz.
-Tak a to skąd.?
Wtedy swoim wzrokiem podążył na wygłupiającego sie z Lexi Zayana.
-No to już wszystko załatwione.:) Chodźmy do kuchni..bo sobie coś pomyślą :P
-Jasne :)
Jak już mu to wygarnęłam to kamień spadł mi z serca. Taka ulga....tylko jedna rzecz mnie nęka, czy czasami się przed nim nie ośmieszyłam, bo w końcu on taki bożyszczy nastolatek pewnie już ma dziewczynę, a ja mu takie coś wygarniam, ale jestem głupiaa! No ale cóż...
-Patrzcie jaka śnieżyca..szybko włączcie pogodę.-krzyknął Logan.
-32 stopnie. Przecież my zamarzniemy, a na dodatek wszystkie linie lotnicze pociagi i autobusy odwołane.:/ powiedziałam załamana.
-Spokojnie. Tylko jak dotrzecie do hotelu?-spytała Lexi patrząc na Zayana i Harrego.
-Coś tak sądzę, że będziecie musieli tu zostać.-z uśmiechem powiedział Luke.
-Co ty na to Lexi?-zapytał Zayan.
-Nie no jasne możecie spać na dole. Nie ma problemu.:)
-Dzięki.:P
No i kiedy wreszcie nadszedł wieczór ja, Lexi, Zayan i Harry zeszliśmy na dół, aby pokazać im dzisiejszy nocleg. Ok. 22 włączyliśmy komedię. Po obejrzeniu poszliśmy się umyć. Pierwsza poszłam ja a następnie Hazza, Luke i Logan. Nwm dlaczego ale Zayan i Lexi chcieli byc ostatni. Kiedy wybiła godzina 1 poszliśmy spać.Około godziny 4 nad ranem ktoś śmiał mnie obudzić. Otworzyłam oczy i aż się zdziwiłam. Był to Zayn.
-Psst. Lottie, obudź się.
-Czego ?
-Zamień się pokojami, bbo Harry chrapie .; /
-Malik! Chyba coś Cię pogrzało.! - i walnęłam się na łóżko tyłem do niego, chyba zrezygnował, a więc ja poszłam spać. : )
Na rano się budzę i doznaję szoku! Leżę w innym pokoju na dodatek koło Styles'a .O.o Jedyna myśl 'ZAYN!' zabiję go. Zeszłam na dół i to co zobaczyłam to mnie tylko lekko zdziwiło. Zayn i Lexi się całowali. Weszłam na luzie.
-I jak tam gołąbeczki .? - i w tej chwili się oderwali i byli zmieszani. Hahaha ... kocham to. : D
-Ehmm...ehh...-wydukała Lexi.
-A no właśnie! Lexi? Mogę zabić twojego podajże już chłopaka?
-Ehm....a co Ci zrobił ?
-No jeszcze głupio się pytaj! Obudziłam się z Kędzierzawym, ale na szczęście on nie wie z kim spał, więc-i w tej chwili wchodzi Harry, a ja już chcę się powiesić.
-Hej, aha i Lottie, owszem wiem z kim spałem .; )-i puścił do mnie oczko, na co ja zareagowałam burakiem, a Zayn zaczął się chees'ować, a więc zaczęłam go gonić. Chyba z pół godziny tak za nim biegałam, aż nagle on się zatrzymał przed basenem, ja nie wyrobiłam i go popchnęłam, on wylądował w basenie, który znajdował się wewnątrz domku..
-I jesteśmy kwita. : ) - powiedziałam i odeszłam na kilka kroków.
-A może byś była tak łaskawa i pomogła się wydostać.? - głupek myślał, że się nabiorę.
-Po twojej prawej jest drabina. Wspinać się umiesz, c'nie ?- i się pożegnałam z nim . : )
Po bardzo niezręcznym śniadaniu Lexi i Zayn powiedzieli nam, że są razem. Strasznie im życzyłam zazdrościłam, pasują do siebie. ; )
-Szczęścia mądziołki ! -krzyknął Logan i Luke.
-Dużo miłości kochani.-powiedziałam i ich przytuliłam.
-Szczęścia i wytrwałości.-powiedział Harry i również ich uściskał. Chłopcy nadal nie mogli wyjść z naszego domu, co nie zbyt mi się podobało. : |
-To więc...co robimy.?
-Hm...film, butelka, basen ? - powiedziała Logan
-Butelka odpada, bo na trzeźwo nie jest fajnie, basen? Zayn i Harry nie mają kąpielówek- powiedziała Lexi.
-Czyli zostaje film ! Idę zrobić gorącą czekoladę, a wy przygotujcie pokój i jakiś film.
-Czekaj! Pomogę Ci. : ) - powiedział Harry, chciałam odmówić, ale niech mu już będzie.
-Okey. -i poszliśmy we dwójkę do kuchni.
Kiedy wystawiłam wszytskie produkty Harry błyskawicznie zaczął przyrządzać czekoladę.
-Wow. Gdzie sie tego nauczyłeś?-zapytalam lekko zdumiona.
-No wiesz mieszkam z dwoma kobietami i tak jakoś wyszło, że zaraziły mnie swoim talentem :)
-Hehe. Okey. To idziemy do góry.:)
Kiedy weszliśmy do pokoju Lexi i reszta zapatrzeni byli w ekran TV. Ja z Hazza cicho postawilismy kubki i dolaczylismy sie do ogladania. Kiedy film się skonczył wybiła godzina wieczorna. Ponieważ pogoda sie poprawiła Zayan i Harry nie zostali na kolacji i poszli do swojego hotelu. My wszyscy położyliśmy się spać, jutro zapowiada się na prawdę niesamowity dzień. Przed zaśnięciem jeszcze pogadałam z Lexi o tym i o tamtym i dowiedziałam się, że pasuję do Harry'ego. Pfff...ona jak coś powie. XD
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
-Chciałaś mi coś powiedzieć tak?-spytał z lekkim uśmiechem:)
-Nie.Tak..yyy. Sorry, ale...my sie wg. nie znamy a..już 'przywitałam' cię swoją śliną :P
-A tak niezły incydent.:P
-Ta. To...ja wiem że ty jesteś gwiazdą dużo fanek, koncerty, wywiady itp, ale czy...kurcze...dobra podobasz mi się okey?
-Wreszcie to powiedziałaś Lottie:)
-Co.?
-Wiem od dawna że coś do mnie masz.
-Tak a to skąd.?
Wtedy swoim wzrokiem podążył na wygłupiającego sie z Lexi Zayana.
-No to już wszystko załatwione.:) Chodźmy do kuchni..bo sobie coś pomyślą :P
-Jasne :)
Jak już mu to wygarnęłam to kamień spadł mi z serca. Taka ulga....tylko jedna rzecz mnie nęka, czy czasami się przed nim nie ośmieszyłam, bo w końcu on taki bożyszczy nastolatek pewnie już ma dziewczynę, a ja mu takie coś wygarniam, ale jestem głupiaa! No ale cóż...
-Patrzcie jaka śnieżyca..szybko włączcie pogodę.-krzyknął Logan.
-32 stopnie. Przecież my zamarzniemy, a na dodatek wszystkie linie lotnicze pociagi i autobusy odwołane.:/ powiedziałam załamana.
-Spokojnie. Tylko jak dotrzecie do hotelu?-spytała Lexi patrząc na Zayana i Harrego.
-Coś tak sądzę, że będziecie musieli tu zostać.-z uśmiechem powiedział Luke.
-Co ty na to Lexi?-zapytał Zayan.
-Nie no jasne możecie spać na dole. Nie ma problemu.:)
-Dzięki.:P
No i kiedy wreszcie nadszedł wieczór ja, Lexi, Zayan i Harry zeszliśmy na dół, aby pokazać im dzisiejszy nocleg. Ok. 22 włączyliśmy komedię. Po obejrzeniu poszliśmy się umyć. Pierwsza poszłam ja a następnie Hazza, Luke i Logan. Nwm dlaczego ale Zayan i Lexi chcieli byc ostatni. Kiedy wybiła godzina 1 poszliśmy spać.Około godziny 4 nad ranem ktoś śmiał mnie obudzić. Otworzyłam oczy i aż się zdziwiłam. Był to Zayn.
-Psst. Lottie, obudź się.
-Czego ?
-Zamień się pokojami, bbo Harry chrapie .; /
-Malik! Chyba coś Cię pogrzało.! - i walnęłam się na łóżko tyłem do niego, chyba zrezygnował, a więc ja poszłam spać. : )
Na rano się budzę i doznaję szoku! Leżę w innym pokoju na dodatek koło Styles'a .O.o Jedyna myśl 'ZAYN!' zabiję go. Zeszłam na dół i to co zobaczyłam to mnie tylko lekko zdziwiło. Zayn i Lexi się całowali. Weszłam na luzie.
-I jak tam gołąbeczki .? - i w tej chwili się oderwali i byli zmieszani. Hahaha ... kocham to. : D
-Ehmm...ehh...-wydukała Lexi.
-A no właśnie! Lexi? Mogę zabić twojego podajże już chłopaka?
-Ehm....a co Ci zrobił ?
-No jeszcze głupio się pytaj! Obudziłam się z Kędzierzawym, ale na szczęście on nie wie z kim spał, więc-i w tej chwili wchodzi Harry, a ja już chcę się powiesić.
-Hej, aha i Lottie, owszem wiem z kim spałem .; )-i puścił do mnie oczko, na co ja zareagowałam burakiem, a Zayn zaczął się chees'ować, a więc zaczęłam go gonić. Chyba z pół godziny tak za nim biegałam, aż nagle on się zatrzymał przed basenem, ja nie wyrobiłam i go popchnęłam, on wylądował w basenie, który znajdował się wewnątrz domku..
-I jesteśmy kwita. : ) - powiedziałam i odeszłam na kilka kroków.
-A może byś była tak łaskawa i pomogła się wydostać.? - głupek myślał, że się nabiorę.
-Po twojej prawej jest drabina. Wspinać się umiesz, c'nie ?- i się pożegnałam z nim . : )
Po bardzo niezręcznym śniadaniu Lexi i Zayn powiedzieli nam, że są razem. Strasznie im życzyłam zazdrościłam, pasują do siebie. ; )
-Szczęścia mądziołki ! -krzyknął Logan i Luke.
-Dużo miłości kochani.-powiedziałam i ich przytuliłam.
-Szczęścia i wytrwałości.-powiedział Harry i również ich uściskał. Chłopcy nadal nie mogli wyjść z naszego domu, co nie zbyt mi się podobało. : |
-To więc...co robimy.?
-Hm...film, butelka, basen ? - powiedziała Logan
-Butelka odpada, bo na trzeźwo nie jest fajnie, basen? Zayn i Harry nie mają kąpielówek- powiedziała Lexi.
-Czyli zostaje film ! Idę zrobić gorącą czekoladę, a wy przygotujcie pokój i jakiś film.
-Czekaj! Pomogę Ci. : ) - powiedział Harry, chciałam odmówić, ale niech mu już będzie.
-Okey. -i poszliśmy we dwójkę do kuchni.
Kiedy wystawiłam wszytskie produkty Harry błyskawicznie zaczął przyrządzać czekoladę.
-Wow. Gdzie sie tego nauczyłeś?-zapytalam lekko zdumiona.
-No wiesz mieszkam z dwoma kobietami i tak jakoś wyszło, że zaraziły mnie swoim talentem :)
-Hehe. Okey. To idziemy do góry.:)
Kiedy weszliśmy do pokoju Lexi i reszta zapatrzeni byli w ekran TV. Ja z Hazza cicho postawilismy kubki i dolaczylismy sie do ogladania. Kiedy film się skonczył wybiła godzina wieczorna. Ponieważ pogoda sie poprawiła Zayan i Harry nie zostali na kolacji i poszli do swojego hotelu. My wszyscy położyliśmy się spać, jutro zapowiada się na prawdę niesamowity dzień. Przed zaśnięciem jeszcze pogadałam z Lexi o tym i o tamtym i dowiedziałam się, że pasuję do Harry'ego. Pfff...ona jak coś powie. XD
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
SIEMKAAA. ! : )
I CO SĄDZICIE O TYM ROZDZIALE? : )
PODOBA SIĘ. ? ; ))
Z LETKA NIEOGARNIĘTY I PRZEPRASZAMY, ŻE TAK DŁUGO NIE DODAWAŁYŚMY. :)
WSZYSTKIE KOMENTY MILE WIDZIANE. X
Pattie & Alex xx
