czwartek, 26 kwietnia 2012

Rozdział 3. :)




*☻ PERSPEKTYWA LEXI ☻*

No i oto nasz drugi dzień ferii.
-Jupii! Przeżyłam noc z moimi oszołomami;) -pomyślałam i lekko sie uśmiechnęłam.
Lottie wstała jako pierwsza. Zrobiła każdemu płatki i czekała, az wszyscy wstaną.I przy okazji podała aspirynę bo przewidziała, że ja z Loganem będziemy mieć nie złego kaca.
-I jak sie spało?- zapytał Luke.
-Dobrze, ale mogło być lepiej. ;/-powiedziała ze złością Lottie.
Od razu wiedziałam, że coś ją gryzie. Chciałam z nią pogadać, ale bez obecności chłopaków.
Po śniadaniu mieliśmy 3 godz. dla siebie. Ok. 12.00 mieliśmy spotkać się na stoku.
-Ide się przejść. Zwalczyć kaca i przy okazji na kawę żeby się pobudzić, idźcie bez mnie bo nie wiem kiedy wrócę. -oznajmiłam i wyszłam.
Idąc oblodzonym chodnikiem zauważyłam bar "Big Milkshake".
Postanowiłam wejść. A co mi tam? -pomyślałam.;)
Kiedy otworzyłam drzwi słodko zapachniało gorącym mlekiem. Zajęłam stolik i zamówiłam dużą kawę. Nagle dosiadł się do mnie tajemniczy chłopak. Miał czapkę, kaptur i szal zawiązany az pod nos.;P Dziwnie wyglądał, ale olałam go .
-Hey, mogę się dosiąść-zapytał się potem dodał-proszę dam Ci autograf, ale nie krzycz.
-Okey- odpowiedziałam- przepraszam, ale...czy my się znamy?
-Ty nie wiesz kim ja jestem? 
-Sorry, nie kojarzę, a powinnam?
-Pomórz mi.-odzrzekł nieco opryskliwie,;/
-Ale jak?- nie byłam do końca pewna jego prośby.
-Udawaj,że jesteśmy razem. Media nie mogą mnie rozpoznać. Ok?
-Ok. Ale kim jesteś? 
-Może znasz niejakiego Zayn'a Malik'a, o to ja we własnej osobie.- ściagnął kaptur, a ja stałam jak wryta, no nie wierze...
-Gdzie mieszkasz?- zapytał ciut się śmiejąc i kiedy się otrząsnęłam odpowiedziałam:
-Nie daleko z stąd. Mogę cie tam zaprowadzić.
-Ok. Chodźmy.;)
Bez jakichkolwiek rozmów poszliśmy "do mnie".
-Niezły dom.
Wreszcie sie odezwał. w tym momencie marzyłam tylko o ty żeby się rozebrał.;P
-Rozbierz się.- Ale palnęłam jak to zabrzmiało! ;/
Zrobiłam herbatę kiedy wszedł do pokoju. Zaniemówiłam. Zayan usiadł na kanapie i czuł sie jak u siebie.
-Super! -O nie czy ja to powiedziałam na głos?!
-Tak super.;) Dzięki za pomoc.;)
-Nmzc.;)
-Fajna chata tw?
-Nie. tzn tak. Nie!
-Dobrze się czujesz?
-Tak. Wynajmujemy ten domek na okres ferii;)
-Skąd jesteś.? Może pogadamy, bliżej się poznamy? 
-Okey. ; )
I tak nawzajem się pytaliśmy o różne rzeczy i wg. 
I w końcu spytał sie ...
-Dasz mi swój nr telefonu?
-Jasne! ;)
Rozmawialiśmy tak kilka godzin aż przypomniało mi sie że moja ekipa jest na stoku, a ja miałam do nich dołączyć. Wtedy do domku wpadła Lottie, Luke i Logan. przywitali się z gościem .
-O Lexi poznała nowego chłopaka...ooo buzi buzi cmok.- palnął Logan.Palnęłam go przez ramię, a Zayn się tylko lekko uśmiechnął na co ja odpowiedziałam lekkim rumieńcem- uhh nienawidzę jak się rumienię.
-Ja muszę juz spadac. Dzięki za wszystko;) Pa;)
Wtedy...tak;) pocałował mnie w policzek. To był najsłodszy buziak jaki kiedykolwiek dostałam.
-Pa.-Odrzekłam jak Julia do Romea.;)
Potem wszystko opowiedziałam Lottie. Musiałam komuś sie wygadać.
-Pasujecie do siebie. Widać to na pierwszy rzut oka. ; )-powiedziała Lottie nadgryzając jabłko.
-A przestań.! Owszem straaasznie mi się podoba, ale on jest całkiem z innej półki. On jest Gwiazdą, Lottie i może mieć każdą..-powiedziałam zawiedziona.
-Oj daj spokój. ! Przez tą chwilę, którą was widziałam to wyglądało jakbyś mu się spodobała. ^^
-No oby . Spytał mi się o numerr. aaa :D . A tobie który z tego zespołu się podoba? ^^
-Mi.? Żaden. Ostatnio jeden mnie zaczął obserwować na tt.
-Oooo. ! Który.?
-Ten taki kędzierzawy. - powiedziała przeżuwając jabłko.

-Powiadasz...? xdd-popatrzyłam na nią znaczącym wzrokiem.

-Nom, dzisiaj nawet na niego na stoku wpadłam... dziwne pierwsze i ostatnie spotkanie.- powiedziała patrząc w ścianę-i dla twojej świadomości nic do niego nie mam.
-No oczywiście. - powiedziałam z sarkazmem. Trzeba ich jakoś ze sobą powiązać. ; ) I wyszłam z pokoju .
-Myśl co chcesz, mam swoje zdanie. -  jeszcze za mną krzyknęła. : )
Wszyscy poszli spać, tylko nie ja. Cały czas myślałam o Zayn'ie. Obym się znowu nie zakochała, bo wiemy jak to może się skończyć. >.<

---------------------------------------------------------------------------------------------





I NASTĘPNY ROZDZIAŁ PODOBA SIĘ. ? :  D
Słuchajcie! Miło by było gdybyście zostawiali ślad, ze tu byliście. Mały komentarz .? :) Wiele by dla nas znaczył. : D
Dziękujemy za wszelkie odwiedziny. xxx


wtorek, 24 kwietnia 2012

Rozdział 2. : )



          *☻ PERSPEKTYWA LOTTIE ☻*




-Dalej ruszaj się Pathe .! -krzyczał mój tata z podajże kuchni,
-Już wstaję! Przecież świat się nie zawali jak trochę sobie pośpię!-odpowiedziałam wkurzona. W końcu ja też mam prawo do wypoczynku. No dobra spoko. Około 9.05 ruszyłam się z mojego łoża i poszłam wybrać sobie ciuchy do ubrania. Teraz najlepsza część ... 'co ubrać.?' . Najlepiej coś wygodnego i ciepłego. : ) A więc wybrałam to + moją szczęśliwą bransoletkę, z którą praktycznie na krok się nie rozstawałam. Była 9.45, a więc do 12 miałam jeszcze czas. Zjadłam śniadanie przygotowane przez moją mamę i zasiadłam przed TV rozmyślając czy wszystko mam spakowane.


*☻ PERSPEKTYWA LEXI ☻*
*Sobota godz. 9.50*

 Wstałam o 8.00. Jestem po śniadaniu, spakowana umyta. Tylko znowu jedyny  problem, który się pojawia co dziennie kiedy mam się ubrać 'CIUCHY' . Po dłuuugim zastanowieniu się wybrałam to. Weszłam do łazienki, zrobiłam to co trzeba i zeszłam na dół. Nie miałam co robić więc zaczęłam zaczepiać brata:

-Ogarnij się! Ja tu oglądam!-powiedział wkurwiony. Ja się jednak nie poddałam i czyniłam dalej swoje. W końcu mi oddał, a ja do niego:

-Ha, ha wiedziałam, że pękniesz. : D

-Chcesz się założyć, że to dopiero początek.?
-A chcesz się założyć, że to już koniec i ... WYGRAŁAM .!
-Ale niby co wybrałaś.?
-No to więc, zamiast taty ty nas zawieziesz. !:  ) 

-Chyba coś Cie pogrzało .!

-Nie czuję się dobrze, dzięki, że pytasz.
-Nie jadę i koniec, z resztą nic na razie nie ustaliłaś.
-Jak to nie.? Już tata się zgodził żebyś to ty nas zawiózł .: ) I koniec kropka . Idem do swojego pokoju na razie . xd
-No ale weź .!-ja mu tylko na to pokiwałam i pobiegłam do góry. Tam napisałam do Lottie wiadomość :
'Hej.x I jak tam? Gotowa? Bo ja tak i strasznie sie jaram'

Po chwili już dostałam odpowiedź:
'Heej . No of kors. Też nie mogę się doczekać. : D  napisz do chłopaków żeby byli punktualnie .x '

Czemu ona sama nie może napisać.? Nie rozumiem jej. Ma jakąś nie chęć do chłopaków czy coś.? Oj zmieni się przez te ferie .: ) Napisałam do chłopaków:

'Siema czopie.! Pamiętaj o 12.00 u Mnie. x' 

I wysłałam podwójnego esa. Miałam jeszcze trochę czasu więc poszłam do małej sali w naszym domu gdzie zawsze lubiłam przebywać. Włączyłam to na fulla i poniosłam się rytmom piosenki. < 3


*☻ PERSPEKTYWA LOTTIE ☻*

* 12.00 dom Lexi*

Jako pierwsza dotarłam do domu Lexi. Weszłam i rzuciłam ciche 'Cześć' do Mike'a i poszłam do góry. Weszłam do pokoju Lexi, lecz jej tam nie zastałam. Jedyne miejsce, w którym mogła być była jej kochana salka. Podziwiam jej oddanie się tańcu. Kiedy weszłam zauważyłam, że tańczy więc postanowiłam jej nie przeszkadzać i z ukrycia oglądać jej 'występ'.

Kiedy już skończyła podeszłam do niej i zaczęłam rozmowę:

-Wow.! To było niesamowite. : D
-Dzięki . : )

-To jak idziemy na  dół.?

- Ok.
Kiedy zeszłyśmy na dół zadzwonił dzwonek i weszli Luke z Loganem.

-Co powiecie laski. ? -powiedział Luke.
-Nic ciekawego . Dobra ruszajmy się .! Dalej Mike rusz swój zad . !-powiedziała Alex.

-Już idem ...

I już po 10 minutach wyruszyliśmy. Droga się straaasznie dłużyła. Po drodze z Lexi zauważyłyśmy w torbie Logana z 20 pełnych butelek z %. Nie chciałyśmy się odzywać przy bracie Lexi, więc wiadomość o tym zatrzymałyśmy  dla siebie.



*☻ PERSPEKTYWA LUKE'A ☻*
Uuu. ! Zapowiadają się epickie ferie. : D Jestem ciekawy jak zareaguje ekipa na moją 'niespodziankę' . Tylko wejdziemy do domku, który wynajęliśmy od razu trzeba uczcić przyjazd. : ) Oby nie byli na mnie źli. No przecież to nie jest dużo na cała naszą ekipe.


*☻ PERSPEKTYWA LEXI ☻*

-Jest! Wreszcie na miejscu. Żegnam braciszka miłego powrotu .; )

-Ależ ty miła siostrzyczko i uwierz mi będzie milszy powrót niż wyjazd- ja strzeliłam tylko facepalm'a, a moi oddani przyjaciele parsknęli śmiechem

-Tak, tak bardzo śmieszne ... zajmuje największy pokój z wygodnym wyrkiem- wykrzyczałam i szybko podbiegłam do naszego domku. Był cuudowny. Kiedy tak się wszyscy nim zachwycali od zewnątrz ja wybrałam sobie pokój , tak jak mówiłam wygodne wyrko i nawet dość duży.

-To ja biorę ten obok Ciebie, Lexi!- krzyknęła Lottie wchodząc na górę.
-Luuuzik .; 3 
-Uhuu! Dziewczęta szykujcie się na imprezę powitalną. !- powiedział Luke wchodząc z Loganem do mojego pokoju.

-Mi tam pasuje. Trzeba to oblać i to porządnie. ! Wchodzisz w to Lottie? - spytałam się przyjaciółce. Wiedziałam, że nie będzie piła, no ale bezz przesady  są ferie, musi być zabawa na całego.

-Ok. wchodzę! Ale bez przeginania, tak jak ostatnio.- powiedziała i wchodząc  do pokoju posłała nam złowrogie spojrzenie. No z letttka ma rację, przesadziliśmy ostatnio i ona jako jedyna trzeźwa musiała nad poodwozić do domów, ale nie żałuję, bo trzeba korzystać z życia.

-No spokojnie, z resztą teraz nie będziesz nas musiała odwozić. xd- powiedział Logan, na co ona parsknęła i wyszła do swojego pokoju, a za nią zabrali się chłopacy. Ja zabrałam się do rozpakowywania torb, których miałam dość dużo. 

-Hm...2 godziny i jestem rozpakowana... chłopacy! 
-Co?!

-O 18. nasza 'domóweczka' się może odbyć . We czwórkę sobie damy radę. : D

 -Okey mała!


*godz. 19.10*
-No to może jeszcze po kieliszku panno Logan... hahahaha.-No of kors milordzie- już ledwo kontaktowałam, ale nadal piłam, bo lubie...XD Jedyne co słyszałam, to to że Lottie poszła się położyć spać .. chyba. xd
-Dobra pijaki ja też idę spać poradzicie sobie sami, bez opieki?-dopytywał Logan.

-No się wie idź kotku spać musisz się wyspać.- powiedział Luke i pocałował Logana w polik na co ja zaczęłam się napierdalać z tego jak jakaś chora psychicznie.
-To może jeszcze po jednym. ? - zapytałam, na co Luke pokiwał twierdząco głową, a więc dolałam. I zaczęliśmy rozmowę o życiu...

-Jak to się stało, że zacząłeś tańczyć?

-Hm...to było moim marzeniem od dawna, lecz przez to, że w dzieciństwie nie miałem łatwo i moje warunki nie umożliwiały mi spełnienia mojego marzenia, dopiero od niedawna zacząłem tańczyć.

-Ahm, rozumiem, mroczna przeszłość...a jeśli chodzi o taniec, to jak na swój 1 raz bardzo dobrze wyczuwasz muzykę. Uwierz, ja trenuję taniec od małego chyba jak skończyłam 5 lat i nadal niedokładnie wyczuwam rytm ...
-Jak to nie.?! Przecież ty niesamowicie tańczysz ; )
-Może i tak , może i nie, ale na pewno wiem, że gdyby to powiedział mi jakiś zawodowiec to wtedy bym uwierzyła, no ale dzięki za pochwałę. 

-Spoko, luzik ... może już się pozbieramy? - powiedział i wstał lekko się chwiejąc, no cóż sama nie byłam lepsza chociaż przyznam szczerze , że jako 'dama' zachowywałam się dość przyzwoicie jak na kilka piw oraz troszku wódki. : )  Pożegnałam się z moim qumplem od picia i położyłam się spać w końcu jutro będę miała przesrane. 

*☻ PERSPEKTYWA LOTTIE ☻*

w tym samym czasie

Jestem ciekawa czy jutro Luke i Lexi pójdą na stok pozjeżdżać. Bo na bank będą mieli kaca jak cholera. No, ale to już będzie wyłącznie dla nich nauczka. Weszłam na komputer i sprawdziłam e-mail'a. Od rodzinki dostałam wiadomość:


'Hej kochanie. Jak tam u was? Jeszcze się nie połamaliście? Tęsknimy za tobą. Baw się dobrze .xx

ps Jak przyjedziesz mamy dla ciebie i Lexi małą niespodziankę. :) '


Niespodziankę? Dziwne i podejrzane ... zobaczy się jak wrócimy. Jutro się zabawię na stoku i nie ma bata czy Lexi tego chce czy nie pójdzie ze mną. : D


--------------------------------------------------------------------------------------------




Hej kochani! : D
I o to następny rozdział, krótki wiemy. Mamy do was prośbę, czy byście mogli zostawiać komentarze i wyrażać swoje opinie w nich? Będzie to dla nas bardzo dużo znaczyło bardzo dziękujemy za odwiedziny. xx 



ps. jeszcze dzisiaj postaramy się wstawić następne dwa rozdziały.: ) + jeśli ktoś chce być powiadomiony o każdym następnym rozdziale piszcię albo na TT : @Offcial_aPathe , @olusia_1d bądź piszcie w komentarzach swoje nicki . : ) xx 

czwartek, 12 kwietnia 2012

Rozdział 1. :)



*☻ PERSPEKTYWA LEXI ☻*
Jest 17 stycznia. Ostatni dzień w szkole i calutkie dwa tygodnie wolnego.< 3 Ah, tylko się zakochać. Cała nasza paczka od początku listopada planowała wyjazd na caluutkie ferie. Mieliśmy zamiar wyjechać w góry. A dokładnie ALPY. ♥ Omomo. Zawsze chciałam tam wyjechać. Piękne krajobrazy i te stoki, z których zjeżdżać można całe dnie. Już się nie mogę doczekać. : D No, ale teraz trzeba ruszyć dupę spod pościeli. Ugh. -.- Jedna myśl mnie tylko podtrzymuje na duchu - 2 TYGODNIE W GÓRACH Z MOIMI CZOPAMI .♥ 'Dobra skończ.!'  skarciłam się w myślach i powolnym krokiem podeszłam do mojej ogromnej szafy. Przed tym jeszcze looknęłam na kome - godzina 6.05 . Ok mam czas na wybranie ciuchów.Co by tu wybrać, może to.? hm..niee. - mówiłam sama do siebie sądząc, że nikt oprócz mnie tego nie słyszy. Jednak się myliłam... 
-Już chyba niżej upaść nie mogłaś, ahahaha.! - mówił przez śmiech mój 'kochany' braciszek.-.- 
-Idź ty gnoju. ! Nikt Cię nie nauczył pukać?! WYNOCHA. ! - zabawny jest jak taczka gnoju. -.- Gdy już byłam 'bezpieczna' wróciłam do wybierania ciuchów . Wybrałam to  i weszłam do mojej przytulnej łazienki. Gdy już skończyłam moją poranną toaletę była 7.00. Poszłam skonsumować poranny posiłek - czyli szokoladowe płatki z mlekiem...mhhm pychaa. : D Ok. 7.30 poszłam po moją przyjaciółkę Lottie. Mamy blisko do siebie, ale znając ją jeszcze nie jest wyszykowana. -.- Dołuje ta kobieta, no ale za to ją kocham .: ) Gdy do niej dotarłam bez pukania weszłam i to co zobaczyłam przeszło moje wszelkie oczekiwania...po domu paradowała jeszcze w pidżamce. O.o
-Co ty teraz odwalasz.?! Spóźnimy się na zajęcia! - krzyknęłam, nie odrywając od niej wzroku. Ona tylko na mnie popaczała i się zaczęła napierdalać. Ja z miną WTF jej się spytałam- I czego się nabijasz.?! Lepiej się ruszaj .! - odpowiedziałam już ciut podenerwowana.
-Tobie chyba kochana się godziny pomyliły ... dzisiaj mamy na 9.00 pamiętasz.?! - powiedziała z zacieszem na ryjcu.
-No chyba sobie jaja robisz w tym oto momencie.-.- Przecież... (w tym momencie spojrzałam na powiadomienia w komórce) ... no ja pierdziele. Jak ja o tym mogłam zapomnieć.! 
-Hahah .xd Się myśli Lexi. : D - powiedziała po czym podeszła do lodówki i wyciągnęła sok pomarańczowy. - Chcesz coś do picia? 
-Nie, dzięki . Mogłaś mi przypomnieć, że dzisiaj na 9.00.! Doskonale wiesz, że mam słabą pamięć. -powiedziałam oburzona.
Upiła soku i powiedziała- No sorry, myślałam, że jak zapiszesz to jednak jakimś cudem nie będę musiała Ci po raz któryś tam przypominać. : ) - powiedziała i się lekko uśmiechnęła.

Około 8.00 poszła się ubrać do swojego pokoju, a mi kazała się rozgościć. Rzuciłam torbę w kąt, rozłożyłam się na beżowej sofie w salonie i włączyłam TV.  Leciało to. Nie przepadam za tym boysbandem, ale mimowolnie kiwałam głową w rytm piosenki. Następnie leciało this . Już chciałam przełączyć, kiedy nie wiadomo skąd wyskoczyła Mily i zaczęła piszczeć w ten sposób: AAA, ! KOCHAM TOO.! ZOSTAW, ZOSTAW.! CHCĘ DO KOŃCA PRZESŁUCHAĆ... OH, OHH YOU DON'T KNOW YOU BEAUTIFUL. ! OOOH O OH THAT WHAT MAKES YOU BEAUTIFUL. ! - OKEY. Wgl. kto to śpiewa.?  to jest dziwne. Zaczęłam ją obserwować. Dobrze, że jej rodziców nie było w domu, bo na pewno nie zły oprdl. by dostała. W końcu zaczęłam przeprowadzać z nią 'normalną' rozmowę:
- Tej.! Młoda, a ty do szkoły nie idziesz.? 
- Nie idę . - wytknęła mi język .  Ja ją tylko staranowałam wzrokiem i prowadziłam dalej dialog:
- A to niby dlaczego.? 
- Bo jestem chora. ? - i w tym momencie mnie rozwaliła. Parsknęłam nieopanowanym śmiechem. Ona tylko dziwnie się na mnie patrzyła. Gdy już z letka się ogarnęłam dodałam:
- Ty.? Chora.? Kiedy, gdzie i jak.? 
- Co taka zdziwiona.? Mam gorączkę i kaszel <zakaszlała> no i mama mi nie kazała iść do szkoły.
- A kto się tobą zaopiekuje? ; >
- Sąsiadka. Pathe zapuka do niej, jak będzie wychodzić.
- AHA. - skończyłam, jakże idiotyczną pogawędkę. 

- Jestem tęskniłaś. ? ^^ - powiedziała z uśmiechem na twarzy Lottie.
Była ubrana w 'pandę w roli głównej',ale fajnie wyglądała.
-No w końcu.! Myślałam, że się w kiblu utopiłaś.xd
-Ahm. Warto wiedzieć. Nie no, nie wiedziałam co ubrać i z resztą musiałam jakoś ogarnąć to coś na głowie. -
powiedziała i spojrzała w górę.
- Może płatki .? ;]
-Okey. Nie dz-dzięki, ale jadłam w domu. Ej, co to byli za kolesie co na ich widok twoja siostra dostała ADHD. ?
-To jest brytyjski zespół składający się z ... 5.? tak 5 chłopaków.
-To ja wim GENIUSZU. -.-
-No dobra, czekaj wypytam się Alex...-poszła do jej pokoju, a ja poszłam za nią tańcząc jednocześnie w rytm piosenki, która utkwiła mi w głowie. W końcu i ja wbiłam do pokoju młodej. Jak to zobaczyłam  to stanęłam jak wryta. Pełno plakatów, zdjęć oraz naklejek z tym zespołem. Nazywają  się  One Direction. Hm...nice, nice.

 -Młoda.! Opowiesz nam o tym swoim zespole.-powiedziała, jakże przemiłym głosem Lottiie. 
-A po co wam te informacje? Przecież wy podobno nie lubicie ŻADNYCH boysbandów...?
-O boże...czemu ty jesteś taka ciekawska? Opowiadaj i nie marudź.
-No dobra niech wam będzie .-powiedziała obojętnie Mily i podeszła do największego plakatu i zaczęła mówić:



-Patrzcie od lewej. To jest Louis Tomlinson. Ma 21 lat w tym roku. Jest zabawny i ma dziewczynę. Liam Payne. Ma 19 lat w tym roku. Jest odpowiedzialny i romantyczny, ma dziewczynę. Harry Styles. Ma 18 lat. Jest najsłodszy z zespołu i uwielbia zarywać do dziewczyn. Zayn Malik. Ma 19 lat. Jest uważany za Bad Boy'a, ma kilka tatuaży. I na koniec mój blondasek. Niall Horan. Ma lat 19 w tym roku i JEST MÓJ.! - Gdy skończyła ostatnie zdanie oby dwie parsknęłyśmy śmiechem. 
-No dzięki młoda za informację. I masz czego chciałaś Lexi. 
-A ty może nie chciałaś się dowiedzieć czegoś o nich. ? ; >>
-Nie, ponieważ nie kręcą mnie rozpieszczone gwiazdunie . : )
Ja się tylko na nią krzywo spojrzałam. No ale okej . Dochodziła 9.30. Zaczęłyśmy się ubierać. Zarzuciłyśmy na siebie kurtki i wyszłyśmy na mróz. Po drodze jak mówiła Mily zapukałyśmy powiadomić sąsiadkę i poszłyśmy dalej. Po nie całych 10 minutach byłyśmy na miejscu. Jak to liceum: gwar, szmer, grupki itp. Gdy już przecisnęłyśmy się przez tłumy napalonych nastolatek na mojego braciszka i jego bandy. Zignorowałyśmy ich i weszłyśmy do szatni. Cały czas rozmyślałam o tym zespole, a mianowicie o tym...Zayn'ie .? noom . Zayn...ah...on był taki inny, inny niż inni.  Z moich jakże przepięknych myśli wyrwał mnie idiotyczny dzwonek na pierwszą lekcję . -O bodze. Geografia .-.- - no cóż. Ja i Lottie ... a no właśnie..gdzie ona? A dobra, no więc ja i ona i praktycznie calutka klasa nie lubi tej baby. No ale zawszspoko. Weszłam do klasy jako ostatnia i już się zaczęło. 




*☻ PERSPEKTYWA LOTTIE ☻*
O niee. ! Znowu się zaczyna. -.- Z myślą, że po tym koszmarze już tylko dwie lekcje i wolne przeżyję ten dzień .: ) -Do odpowiedzi przyjdzie...- i już mi się nie dobrze zrobiło. ugh.Mogę się założyć, że ja albo Lexi wyjdzie na środek. Ta kobieta z chęcią by nas zmiotła z powierzchni Ziemi. No, a że nie mogła to uprzykrzała nam życie, co prawie idealnie jej to wychodziło. I dokończyła -Olivia i... niech będzie Patrick. - no to aż mnie zdziwiło. Ale niestety, musiała wtrącić swoje 5 groszy i posłała mi a potem Lexi złowrogie spojrzenie. Po spytaniu swoich 'ofiar' zaczęła prowadzić lekcję. Odpływałam, bawiłam się włosami, oglądałam paznokcie, pisałam jakieś liściki nie wiadomo do kogo ważne tylko żeby nie patrzeć na to coś co koło tablicy stało. o.o No szpoczko. I YEEEAH. ! Lekcja minęła. Następne również szybko minęły, lecz w milszej atmosferze. ; 33 Thanks very much.-.- Śnieg pada i wiater wieje. xd
-O kurwde. Patrz jak piździ. I ty chcesz iść na pieszo.?!- powiedziała Lexi.
-No a mamy jakiś wybór mądralo. ??- odpowiedziałam pytaniem. Skończyłyśmy temat i powędrowałyśmy w stronę naszych domów. Lexi mieszka  dwa domy ode mnie więc jest luz i często się spotykamy. Na pożegnanie dałyśmy sobie po buziaku w policzek po czym ja wleciałam do domu jak z armaty gdyż byłam cała zmarznięta. Na samym wejściu słyszałam

jazgot dochodzący z salonu. No jasne.! To Mily:
-IT'S GOTTA BE YOUUUUUUUUUUU, ONLY YOOUUUUUUUU, IT'S GOTTA BE YOUUUUUUUUU, OH ONLY YOUUUUUU.-krzyknęłam tylko do rodziców, że jestem i szybko pobiegłam do swego pokoju, aby moje uszy normalnie mogły funkcjonować. Od razu rzuciłam moją torbę w kąt i chwyciłam za gitarę. Spodobała mi się ta piosenka tego całego zespołu mojej siostry. Zajrzałam w tekst piosenki i zaczęłam śpiewać oraz brzdąkać do rytmu:
'
Shut the door, turn the light off
I wanna be with you
I wanna feel your love
I wanna lay beside you
I can not hide this even though I try



Heart beats harder
Time escapes me
Trembling hands touch skin
It makes this harder
And the tears stream down my face

If we could only have this life for one more day
If we could only turn back time

You know I'll be
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today

Close the door
Throw the key
Don't wanna be reminded
Don't wanna be seen
Don't wanna be without you
My judgement is clouded
Like tonight's sky

Hands are silent
Voice is numb
Try to scream out my lungs
But it makes this harder
And the tears stream down my face

If we could only have this life for one more day
If we could only turn back time


You know I'll be
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today



Flashes left in my mind
Going back to the time
Playing games in the street
Kicking balls with my feet
Dancing on with my toes
Standing close to the edge
There's a pile of my clothes
At the end of your bed
As I feel myself fall
Make a joke of it all

Gdy już skończyłam piosenkę łza poleciała mi po poliku. Zrozumiałam przesłanie, każde słowo tej piosenki. Po raz pierwszy poczułam takie coś.: )
Kochałam takie pouczające chwile w moim życiu. Moje rozmyślania przerwał dźwięk przychodzącego sms'a. Oto jego treść:
'Siemka. ;* pamiętaj jutro wyjątkowy dzień.: D Jeedzieemyyy. :)) ok.12 bd po cb. ; ) wyrób się, a nie.! ;] see you. x'
Uśmiechnęłam się sama do siebie i jej szybko odpisałam:
'
No hej. ; * no oczywiście, że pamiętam .! :P spokojnie możesz wbić o 12 . bd czekać . bye. x'
Kocham ją jak rodzoną siostrę. Jest mi bardzo bliska.
Następnie weszłam na mój laptop, aby poszperać na różnych stronkach. Weszłam na tt. Patrzę, a tu ktoś ze znaczkiem mnie obserwuje . OMFG. nie wiem kto to, ale jednak ktoś. ! To nie jaki Harry Styles.? Moja sis bd wiedzieć kto to:
-
Mily .! Chodź na chwilkę.!!
-A po co.?!
-No chodź.!- i już po chwili słyszałam ociężałe kroki młodej.
-
Co byś chciała?
-Słuchaj bo ty znasz te wszystkie gwiazdy nie gwiazdy i mi tylko powiedz kto to jest.?-
wskazałam na konto Harry'ego, a Mily tylko zastygła  z otwartą buzią i wieelkimi oczami.
-
Co Ci się stało.?-zaczęłam się niepokoić.
-Siostra.! Czy ty wiesz kto Cie obserwuje.?
-No nie i właśnie po to tu jesteś.
-Obserwuje Cie ... HARRY STYLES.!: D
-Mam siostrę odkrywcę.-.- Ale kim jest ten Harry.?!
-Jesteś beznadziejna. Dzisiaj opowiadałam wam o 'moim' zespole. I to jeden z tego zespołu. !!!: D - I zaczęła cieszyć japę.
-Aaa. czyli, że kto .?
-18-latek mieszkający w Londynie, najsłodszy chłopak z zespołu.
-Aaa.  To ffajnie.
-Ale entuzjazm. -.-
-No wiem .; d-zrobiła facepalm i wyszła. Ja tylko zachichotałam i weszłam na profil tej 'gwiazdy'. Hm nawet przystojny-pomyślałam. No ale ok. Zeszłam z kompa. I weszłam do łazienki, załatwiłam swoje i ubrałam moją sweetaśną pidżamkę. Położyłam się w moim łożu z jedną myślą 'Te ferie będą niesamowite' . I poszłam spać.



------------------------------------------------------------------------------------------

I O TO JEST 1 ROZDZIAŁ. : DD
mam nadzieję, że się podoba. : )))

niedziela, 8 kwietnia 2012

Trochę o życiu. ^,^


Cześć. ! Mam na imię Pathe, ale mówią mi Lottie. Uczęszczam do LO, kierunek: MUZYKA. ♥  Po szkole moim głównym zajęciem jest granie na gitarze i śpiew. Moja qumpela Alex również zajmuje się muzyką. Kocha tańczyć i tak jak ja gra na gitarze. Chodzimy do tej samej klasy. Znamy się od dzieciństwa. Jesteśmy bardzo zżyte. Lexi jest znana z totalnego luzu oraz ostrych imprez, ja jestem jej przeciwieństwem. Mniej wyluzowana, w wieczory lubię spędzać ze słuchawkami na uszach bądź z gitarą w ręku. Mamy jeszcze dwóch najlepszych przyjaciół: Luke'a i Logana. Są o rok starsi, ale to nam nie przeszkadza. Są skaty'ami. Lubią tańczyć oraz jeździć na deskach. Poznałyśmy ich niedawno, w grupie tanecznej Lexi. Od razu się polubiliśmy. Dobrze sie z nimi dogadujemy. Lubimy razem spędzać czas. Zawsze sobie pomagamy i możemy na siebie liczyć. Powierzamy sobie najskrytsze sekrety.Mieszkamy wszyscy w Londynie, lecz nie wszyscy się tam urodzili. Logan akurat pochodzi z Polski. Nasze zajebiste życie psują trzy panienki: Olivia, Mia i Vanessa. Mia kiedyś trzymała się z nami i nie narzekała na towarzystwo. Do dzisiaj nie wiemy co jej odbiło, że przeszła na 'ciemną stronę. -.-  ||| To kilka słów o naszym życiu i zaaczynamy przygodę. : D 




=======================================================================
No to jest 'wstęp' .: D
Mam nadzieję, że wgl ktoś będzie czytał ten o to blog. :))
z góry wieeeeelkie dzięki za chociaż jedno wejście . xxx 

Przedstawienie Postaci. : )







Alexandra 'Lexi' Logan

Szalona 17-latka o brązowych pacadełkach, lubiaca ostre imprezy oraz gorących chłopaków.;) Ma za sobą kilka nie udanych związków i sądzi że miłość nie ma sensu dopóki nie pozna zabójczego bruneta.;P Zainteresowania: kocha taniec i jest oddana grze na gitarze. Jej najlepszą przyjaciółką jest Lottie. Logan i Luke to jej przyjaciele których poznała w grupie tanecznej.;) Ma mamę o imieniu Reachel, tatę Frank'a oraz brata Miki'ego Logan. Obecny stan zamieszkania Londyn.;d



Pathe 'Lottie' Mearson

17-latka o zielonych oczkach szukająca wrażeń i niezapomnianych przygód lecz spokojna i opanowana.;) Nie zwraca uwagi na chłopaków, gdyż sądzi, że nie są jej potrzebni. Jej miłość to gitara przy której dźwiękach lubi podśpiewywać.:) Jedyni chłopacy w jej życiu to jej tata Chris i dwóch przyjaciół Logan i Luke.;P Jej matka Monik jest dziennikarką, a marzenie jej córki to pójść w jej ślady.;) Ma młodszą siostrę-Alexandre Mily Mearson. Kocha ją nad życie. Obecny stan zamieszkania Londyn.;d 



Logan McConey

18-latek pochodzący z bogatej rodziny.^^ Jego matka jest polką, a tata brytyjczykiem. W szkole gra w drużynie piłkarskiej, lubi także pojeździc na desce ze swoim  przyjacielem Lukiem. Ma dobre oceny.;) Laski leca na jego styl;) oraz wygląd. Obecnie mieszka w Londynie.:)



Luke Draw

18-latek pochodzący z Angli. Obecnie mieszka w Londynie. Jego rodzice dużo podróżują i nie mają zbytnio czasu dla syna. Lubi się popisywać i urządzać imprezy w rodzinnym domu. Nie lubi dziewczyn próżnych, które tylko patrzą na ciuchy i na wygląd. Dla niego najważniejszy u dziewczyny jest charakter (jego zdaniem).xd Chodzi do drużyny piłkarskiej ze swoim kumplem Loganem. Kocha jeździć na desce. Ma styl skejta.:)



Mia 'Mily' Liquine

Wredna 17-latka mieszkająca w Londynie. Kocha szaleństwo i dobrą zabawę. Przyjaźni się z Olivią i Vanessą. Niegdyś należała do paczki Pathe. Nie wiadomo z jakiego powodu od pewnego czasu trzyma się z tzw. 'plastikami', lecz w głębi serca nadal jest tą samą Mily, która nie przejmowała się opinią i uwagami innych.



Olivia Domis i Vanessa Samrey

Te dwie 17-latki potrafią zaleźć za skórę. Są najgorszymi laluniami w szkole. Od momentu kiedy Olivi ojciec związał się z matką Vanessy są nierozłączne. Chodzą szpanując ubraniami od Prady. Idą gdzie tylko popadnie roznosząc kg tapety. -.- Obecnie zaśmiecają Londyn.






One Direction
Ci chłopacy zawrócą każdemu w głowie.:D Ich życie jest zwariowane oraz w 100% normalne. XD [od lewej] Liam Payne-lat 19. Ma idealne życie. W zespole przezywany Daddy. Jest najnormalniejszy, romantyczny i najbardziej odpowiedzialny z całej bandy.  Louis Tomlinson-lat 21. Jest najstarszy, najzabawniejszy, uroczy na swój sposób i najmniej ogarnięty z zespołu. Za to fanki go cenią i uwielbiają. Harry Styles-lat 18. Uważają go za tego najsłodszego w zespole. Potrafi poderwać każdą dziewczynę. Słodki, bezczelny buntownik. Zayn Malik-lat 19. Gorące ciacho - pewnie co druga dziewczyna tak o nim mówi. Wszyscy uważają go za Bad Boy'a, bo ma tatuaże i kolczyki, bądź że umawia się z dziewczynami z taką ławtoscią, ale też mi stereotyp. Tak naprawdę Zayn jest słodkim i wyluzowanym kolesiem, który lubi czasem zabalować.:)) Niall Horan-lat 19. Jest irlandczykiem. Uwielbia jeść. Dziewczyny uwielbiają jego akcent i uśmiech, który powala z nóg. Obecnie zamieszkują Londyn.




 

Alexandra Mily Mearson
Szczęśliwa 10-latka mieszkająca w normalnej rodzinie. Uwielbia śpiewać. Odziedziczyła to po swojej siostrze Pathe. Ma fioła na punkcie 1D. Jej pokój jest pełen ich plakatów. Kocha jeść, lecz nie tyje. ; o Jej ulubieniec z zespołu to Niall. ; ] 






Mike Logan

Brązowooki przystojniak. Lat 19. Gra w kosza. Jest kapitanem drużyny.  Interesuję się również muzyką, lecz nie tak bardzo jak jego siostra Alex. Lubi odważne i zwariowane dziewczyny. Obecnie mieszka w Londynie. :)