*☻ PERSPEKTYWA LEXI ☻*
Jest 17 stycznia. Ostatni dzień w szkole i calutkie dwa tygodnie wolnego.< 3 Ah, tylko się zakochać. Cała nasza paczka od początku listopada planowała wyjazd na caluutkie ferie. Mieliśmy zamiar wyjechać w góry. A dokładnie ALPY. ♥ Omomo. Zawsze chciałam tam wyjechać. Piękne krajobrazy i te stoki, z których zjeżdżać można całe dnie. Już się nie mogę doczekać. : D No, ale teraz trzeba ruszyć dupę spod pościeli. Ugh. -.- Jedna myśl mnie tylko podtrzymuje na duchu - 2 TYGODNIE W GÓRACH Z MOIMI CZOPAMI .♥ 'Dobra skończ.!' skarciłam się w myślach i powolnym krokiem podeszłam do mojej ogromnej szafy. Przed tym jeszcze looknęłam na kome - godzina 6.05 . Ok mam czas na wybranie ciuchów.Co by tu wybrać, może to.? hm..niee. - mówiłam sama do siebie sądząc, że nikt oprócz mnie tego nie słyszy. Jednak się myliłam...
-Już chyba niżej upaść nie mogłaś, ahahaha.! - mówił przez śmiech mój 'kochany' braciszek.-.-
-Idź ty gnoju. ! Nikt Cię nie nauczył pukać?! WYNOCHA. ! - zabawny jest jak taczka gnoju. -.- Gdy już byłam 'bezpieczna' wróciłam do wybierania ciuchów . Wybrałam to i weszłam do mojej przytulnej łazienki. Gdy już skończyłam moją poranną toaletę była 7.00. Poszłam skonsumować poranny posiłek - czyli szokoladowe płatki z mlekiem...mhhm pychaa. : D Ok. 7.30 poszłam po moją przyjaciółkę Lottie. Mamy blisko do siebie, ale znając ją jeszcze nie jest wyszykowana. -.- Dołuje ta kobieta, no ale za to ją kocham .: ) Gdy do niej dotarłam bez pukania weszłam i to co zobaczyłam przeszło moje wszelkie oczekiwania...po domu paradowała jeszcze w pidżamce. O.o
-Co ty teraz odwalasz.?! Spóźnimy się na zajęcia! - krzyknęłam, nie odrywając od niej wzroku. Ona tylko na mnie popaczała i się zaczęła napierdalać. Ja z miną WTF jej się spytałam- I czego się nabijasz.?! Lepiej się ruszaj .! - odpowiedziałam już ciut podenerwowana.
-Tobie chyba kochana się godziny pomyliły ... dzisiaj mamy na 9.00 pamiętasz.?! - powiedziała z zacieszem na ryjcu.
-No chyba sobie jaja robisz w tym oto momencie.-.- Przecież... (w tym momencie spojrzałam na powiadomienia w komórce) ... no ja pierdziele. Jak ja o tym mogłam zapomnieć.!
-Hahah .xd Się myśli Lexi. : D - powiedziała po czym podeszła do lodówki i wyciągnęła sok pomarańczowy. - Chcesz coś do picia?
-Nie, dzięki . Mogłaś mi przypomnieć, że dzisiaj na 9.00.! Doskonale wiesz, że mam słabą pamięć. -powiedziałam oburzona.
Upiła soku i powiedziała- No sorry, myślałam, że jak zapiszesz to jednak jakimś cudem nie będę musiała Ci po raz któryś tam przypominać. : ) - powiedziała i się lekko uśmiechnęła.
Około 8.00 poszła się ubrać do swojego pokoju, a mi kazała się rozgościć. Rzuciłam torbę w kąt, rozłożyłam się na beżowej sofie w salonie i włączyłam TV. Leciało to. Nie przepadam za tym boysbandem, ale mimowolnie kiwałam głową w rytm piosenki. Następnie leciało this . Już chciałam przełączyć, kiedy nie wiadomo skąd wyskoczyła Mily i zaczęła piszczeć w ten sposób: AAA, ! KOCHAM TOO.! ZOSTAW, ZOSTAW.! CHCĘ DO KOŃCA PRZESŁUCHAĆ... OH, OHH YOU DON'T KNOW YOU BEAUTIFUL. ! OOOH O OH THAT WHAT MAKES YOU BEAUTIFUL. ! - OKEY. Wgl. kto to śpiewa.? to jest dziwne. Zaczęłam ją obserwować. Dobrze, że jej rodziców nie było w domu, bo na pewno nie zły oprdl. by dostała. W końcu zaczęłam przeprowadzać z nią 'normalną' rozmowę:
- Tej.! Młoda, a ty do szkoły nie idziesz.?
- Nie idę . - wytknęła mi język . Ja ją tylko staranowałam wzrokiem i prowadziłam dalej dialog:
- A to niby dlaczego.?
- Bo jestem chora. ? - i w tym momencie mnie rozwaliła. Parsknęłam nieopanowanym śmiechem. Ona tylko dziwnie się na mnie patrzyła. Gdy już z letka się ogarnęłam dodałam:
- Ty.? Chora.? Kiedy, gdzie i jak.?
- Co taka zdziwiona.? Mam gorączkę i kaszel <zakaszlała> no i mama mi nie kazała iść do szkoły.
- A kto się tobą zaopiekuje? ; >
- Sąsiadka. Pathe zapuka do niej, jak będzie wychodzić.
- AHA. - skończyłam, jakże idiotyczną pogawędkę.
- Jestem tęskniłaś. ? ^^ - powiedziała z uśmiechem na twarzy Lottie.
Była ubrana w 'pandę w roli głównej',ale fajnie wyglądała.
-No w końcu.! Myślałam, że się w kiblu utopiłaś.xd
-Ahm. Warto wiedzieć. Nie no, nie wiedziałam co ubrać i z resztą musiałam jakoś ogarnąć to coś na głowie. - powiedziała i spojrzała w górę.
- Może płatki .? ;]
-Okey. Nie dz-dzięki, ale jadłam w domu. Ej, co to byli za kolesie co na ich widok twoja siostra dostała ADHD. ?
-To jest brytyjski zespół składający się z ... 5.? tak 5 chłopaków.
-To ja wim GENIUSZU. -.-
-No dobra, czekaj wypytam się Alex...-poszła do jej pokoju, a ja poszłam za nią tańcząc jednocześnie w rytm piosenki, która utkwiła mi w głowie. W końcu i ja wbiłam do pokoju młodej. Jak to zobaczyłam to stanęłam jak wryta. Pełno plakatów, zdjęć oraz naklejek z tym zespołem. Nazywają się One Direction. Hm...nice, nice.
-Młoda.! Opowiesz nam o tym swoim zespole.-powiedziała, jakże przemiłym głosem Lottiie.
-A po co wam te informacje? Przecież wy podobno nie lubicie ŻADNYCH boysbandów...?
-O boże...czemu ty jesteś taka ciekawska? Opowiadaj i nie marudź.
-No dobra niech wam będzie .-powiedziała obojętnie Mily i podeszła do największego plakatu i zaczęła mówić:
-Już chyba niżej upaść nie mogłaś, ahahaha.! - mówił przez śmiech mój 'kochany' braciszek.-.-
-Idź ty gnoju. ! Nikt Cię nie nauczył pukać?! WYNOCHA. ! - zabawny jest jak taczka gnoju. -.- Gdy już byłam 'bezpieczna' wróciłam do wybierania ciuchów . Wybrałam to i weszłam do mojej przytulnej łazienki. Gdy już skończyłam moją poranną toaletę była 7.00. Poszłam skonsumować poranny posiłek - czyli szokoladowe płatki z mlekiem...mhhm pychaa. : D Ok. 7.30 poszłam po moją przyjaciółkę Lottie. Mamy blisko do siebie, ale znając ją jeszcze nie jest wyszykowana. -.- Dołuje ta kobieta, no ale za to ją kocham .: ) Gdy do niej dotarłam bez pukania weszłam i to co zobaczyłam przeszło moje wszelkie oczekiwania...po domu paradowała jeszcze w pidżamce. O.o
-Co ty teraz odwalasz.?! Spóźnimy się na zajęcia! - krzyknęłam, nie odrywając od niej wzroku. Ona tylko na mnie popaczała i się zaczęła napierdalać. Ja z miną WTF jej się spytałam- I czego się nabijasz.?! Lepiej się ruszaj .! - odpowiedziałam już ciut podenerwowana.
-Tobie chyba kochana się godziny pomyliły ... dzisiaj mamy na 9.00 pamiętasz.?! - powiedziała z zacieszem na ryjcu.
-No chyba sobie jaja robisz w tym oto momencie.-.- Przecież... (w tym momencie spojrzałam na powiadomienia w komórce) ... no ja pierdziele. Jak ja o tym mogłam zapomnieć.!
-Hahah .xd Się myśli Lexi. : D - powiedziała po czym podeszła do lodówki i wyciągnęła sok pomarańczowy. - Chcesz coś do picia?
-Nie, dzięki . Mogłaś mi przypomnieć, że dzisiaj na 9.00.! Doskonale wiesz, że mam słabą pamięć. -powiedziałam oburzona.
Upiła soku i powiedziała- No sorry, myślałam, że jak zapiszesz to jednak jakimś cudem nie będę musiała Ci po raz któryś tam przypominać. : ) - powiedziała i się lekko uśmiechnęła.
Około 8.00 poszła się ubrać do swojego pokoju, a mi kazała się rozgościć. Rzuciłam torbę w kąt, rozłożyłam się na beżowej sofie w salonie i włączyłam TV. Leciało to. Nie przepadam za tym boysbandem, ale mimowolnie kiwałam głową w rytm piosenki. Następnie leciało this . Już chciałam przełączyć, kiedy nie wiadomo skąd wyskoczyła Mily i zaczęła piszczeć w ten sposób: AAA, ! KOCHAM TOO.! ZOSTAW, ZOSTAW.! CHCĘ DO KOŃCA PRZESŁUCHAĆ... OH, OHH YOU DON'T KNOW YOU BEAUTIFUL. ! OOOH O OH THAT WHAT MAKES YOU BEAUTIFUL. ! - OKEY. Wgl. kto to śpiewa.? to jest dziwne. Zaczęłam ją obserwować. Dobrze, że jej rodziców nie było w domu, bo na pewno nie zły oprdl. by dostała. W końcu zaczęłam przeprowadzać z nią 'normalną' rozmowę:
- Tej.! Młoda, a ty do szkoły nie idziesz.?
- Nie idę . - wytknęła mi język . Ja ją tylko staranowałam wzrokiem i prowadziłam dalej dialog:
- A to niby dlaczego.?
- Bo jestem chora. ? - i w tym momencie mnie rozwaliła. Parsknęłam nieopanowanym śmiechem. Ona tylko dziwnie się na mnie patrzyła. Gdy już z letka się ogarnęłam dodałam:
- Ty.? Chora.? Kiedy, gdzie i jak.?
- Co taka zdziwiona.? Mam gorączkę i kaszel <zakaszlała> no i mama mi nie kazała iść do szkoły.
- A kto się tobą zaopiekuje? ; >
- Sąsiadka. Pathe zapuka do niej, jak będzie wychodzić.
- AHA. - skończyłam, jakże idiotyczną pogawędkę.
- Jestem tęskniłaś. ? ^^ - powiedziała z uśmiechem na twarzy Lottie.
Była ubrana w 'pandę w roli głównej',ale fajnie wyglądała.
-No w końcu.! Myślałam, że się w kiblu utopiłaś.xd
-Ahm. Warto wiedzieć. Nie no, nie wiedziałam co ubrać i z resztą musiałam jakoś ogarnąć to coś na głowie. - powiedziała i spojrzała w górę.
- Może płatki .? ;]
-Okey. Nie dz-dzięki, ale jadłam w domu. Ej, co to byli za kolesie co na ich widok twoja siostra dostała ADHD. ?
-To jest brytyjski zespół składający się z ... 5.? tak 5 chłopaków.
-To ja wim GENIUSZU. -.-
-No dobra, czekaj wypytam się Alex...-poszła do jej pokoju, a ja poszłam za nią tańcząc jednocześnie w rytm piosenki, która utkwiła mi w głowie. W końcu i ja wbiłam do pokoju młodej. Jak to zobaczyłam to stanęłam jak wryta. Pełno plakatów, zdjęć oraz naklejek z tym zespołem. Nazywają się One Direction. Hm...nice, nice.
-Młoda.! Opowiesz nam o tym swoim zespole.-powiedziała, jakże przemiłym głosem Lottiie.
-A po co wam te informacje? Przecież wy podobno nie lubicie ŻADNYCH boysbandów...?
-O boże...czemu ty jesteś taka ciekawska? Opowiadaj i nie marudź.
-No dobra niech wam będzie .-powiedziała obojętnie Mily i podeszła do największego plakatu i zaczęła mówić:
-Patrzcie od lewej. To jest Louis Tomlinson. Ma 21 lat w tym roku. Jest zabawny i ma dziewczynę. Liam Payne. Ma 19 lat w tym roku. Jest odpowiedzialny i romantyczny, ma dziewczynę. Harry Styles. Ma 18 lat. Jest najsłodszy z zespołu i uwielbia zarywać do dziewczyn. Zayn Malik. Ma 19 lat. Jest uważany za Bad Boy'a, ma kilka tatuaży. I na koniec mój blondasek. Niall Horan. Ma lat 19 w tym roku i JEST MÓJ.! - Gdy skończyła ostatnie zdanie oby dwie parsknęłyśmy śmiechem.
-No dzięki młoda za informację. I masz czego chciałaś Lexi.
-A ty może nie chciałaś się dowiedzieć czegoś o nich. ? ; >>
-Nie, ponieważ nie kręcą mnie rozpieszczone gwiazdunie . : )
Ja się tylko na nią krzywo spojrzałam. No ale okej . Dochodziła 9.30. Zaczęłyśmy się ubierać. Zarzuciłyśmy na siebie kurtki i wyszłyśmy na mróz. Po drodze jak mówiła Mily zapukałyśmy powiadomić sąsiadkę i poszłyśmy dalej. Po nie całych 10 minutach byłyśmy na miejscu. Jak to liceum: gwar, szmer, grupki itp. Gdy już przecisnęłyśmy się przez tłumy napalonych nastolatek na mojego braciszka i jego bandy. Zignorowałyśmy ich i weszłyśmy do szatni. Cały czas rozmyślałam o tym zespole, a mianowicie o tym...Zayn'ie .? noom . Zayn...ah...on był taki inny, inny niż inni. Z moich jakże przepięknych myśli wyrwał mnie idiotyczny dzwonek na pierwszą lekcję . -O bodze. Geografia .-.- - no cóż. Ja i Lottie ... a no właśnie..gdzie ona? A dobra, no więc ja i ona i praktycznie calutka klasa nie lubi tej baby. No ale zawszspoko. Weszłam do klasy jako ostatnia i już się zaczęło.
*☻ PERSPEKTYWA LOTTIE ☻*
O niee. ! Znowu się zaczyna. -.- Z myślą, że po tym koszmarze już tylko dwie lekcje i wolne przeżyję ten dzień .: ) -Do odpowiedzi przyjdzie...- i już mi się nie dobrze zrobiło. ugh.Mogę się założyć, że ja albo Lexi wyjdzie na środek. Ta kobieta z chęcią by nas zmiotła z powierzchni Ziemi. No, a że nie mogła to uprzykrzała nam życie, co prawie idealnie jej to wychodziło. I dokończyła -Olivia i... niech będzie Patrick. - no to aż mnie zdziwiło. Ale niestety, musiała wtrącić swoje 5 groszy i posłała mi a potem Lexi złowrogie spojrzenie. Po spytaniu swoich 'ofiar' zaczęła prowadzić lekcję. Odpływałam, bawiłam się włosami, oglądałam paznokcie, pisałam jakieś liściki nie wiadomo do kogo ważne tylko żeby nie patrzeć na to coś co koło tablicy stało. o.o No szpoczko. I YEEEAH. ! Lekcja minęła. Następne również szybko minęły, lecz w milszej atmosferze. ; 33 Thanks very much.-.- Śnieg pada i wiater wieje. xd
-O kurwde. Patrz jak piździ. I ty chcesz iść na pieszo.?!- powiedziała Lexi.
-No a mamy jakiś wybór mądralo. ??- odpowiedziałam pytaniem. Skończyłyśmy temat i powędrowałyśmy w stronę naszych domów. Lexi mieszka dwa domy ode mnie więc jest luz i często się spotykamy. Na pożegnanie dałyśmy sobie po buziaku w policzek po czym ja wleciałam do domu jak z armaty gdyż byłam cała zmarznięta. Na samym wejściu słyszałam
jazgot dochodzący z salonu. No jasne.! To Mily:
-IT'S GOTTA BE YOUUUUUUUUUUU, ONLY YOOUUUUUUUU, IT'S GOTTA BE YOUUUUUUUUU, OH ONLY YOUUUUUU.-krzyknęłam tylko do rodziców, że jestem i szybko pobiegłam do swego pokoju, aby moje uszy normalnie mogły funkcjonować. Od razu rzuciłam moją torbę w kąt i chwyciłam za gitarę. Spodobała mi się ta piosenka tego całego zespołu mojej siostry. Zajrzałam w tekst piosenki i zaczęłam śpiewać oraz brzdąkać do rytmu:
'Shut the door, turn the light off
I wanna be with you
I wanna feel your love
I wanna lay beside you
I can not hide this even though I try
Heart beats harder
Time escapes me
Trembling hands touch skin
It makes this harder
And the tears stream down my face
O niee. ! Znowu się zaczyna. -.- Z myślą, że po tym koszmarze już tylko dwie lekcje i wolne przeżyję ten dzień .: ) -Do odpowiedzi przyjdzie...- i już mi się nie dobrze zrobiło. ugh.Mogę się założyć, że ja albo Lexi wyjdzie na środek. Ta kobieta z chęcią by nas zmiotła z powierzchni Ziemi. No, a że nie mogła to uprzykrzała nam życie, co prawie idealnie jej to wychodziło. I dokończyła -Olivia i... niech będzie Patrick. - no to aż mnie zdziwiło. Ale niestety, musiała wtrącić swoje 5 groszy i posłała mi a potem Lexi złowrogie spojrzenie. Po spytaniu swoich 'ofiar' zaczęła prowadzić lekcję. Odpływałam, bawiłam się włosami, oglądałam paznokcie, pisałam jakieś liściki nie wiadomo do kogo ważne tylko żeby nie patrzeć na to coś co koło tablicy stało. o.o No szpoczko. I YEEEAH. ! Lekcja minęła. Następne również szybko minęły, lecz w milszej atmosferze. ; 33 Thanks very much.-.- Śnieg pada i wiater wieje. xd
-O kurwde. Patrz jak piździ. I ty chcesz iść na pieszo.?!- powiedziała Lexi.
-No a mamy jakiś wybór mądralo. ??- odpowiedziałam pytaniem. Skończyłyśmy temat i powędrowałyśmy w stronę naszych domów. Lexi mieszka dwa domy ode mnie więc jest luz i często się spotykamy. Na pożegnanie dałyśmy sobie po buziaku w policzek po czym ja wleciałam do domu jak z armaty gdyż byłam cała zmarznięta. Na samym wejściu słyszałam
jazgot dochodzący z salonu. No jasne.! To Mily:
-IT'S GOTTA BE YOUUUUUUUUUUU, ONLY YOOUUUUUUUU, IT'S GOTTA BE YOUUUUUUUUU, OH ONLY YOUUUUUU.-krzyknęłam tylko do rodziców, że jestem i szybko pobiegłam do swego pokoju, aby moje uszy normalnie mogły funkcjonować. Od razu rzuciłam moją torbę w kąt i chwyciłam za gitarę. Spodobała mi się ta piosenka tego całego zespołu mojej siostry. Zajrzałam w tekst piosenki i zaczęłam śpiewać oraz brzdąkać do rytmu:
'Shut the door, turn the light off
I wanna be with you
I wanna feel your love
I wanna lay beside you
I can not hide this even though I try
Heart beats harder
Time escapes me
Trembling hands touch skin
It makes this harder
And the tears stream down my face
If we could only have this life for one more day
If we could only turn back time
If we could only turn back time
You know I'll be
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today
Close the door
Throw the key
Don't wanna be reminded
Don't wanna be seen
Don't wanna be without you
My judgement is clouded
Like tonight's sky
Throw the key
Don't wanna be reminded
Don't wanna be seen
Don't wanna be without you
My judgement is clouded
Like tonight's sky
Hands are silent
Voice is numb
Try to scream out my lungs
But it makes this harder
And the tears stream down my face
Voice is numb
Try to scream out my lungs
But it makes this harder
And the tears stream down my face
If we could only have this life for one more day
If we could only turn back time
You know I'll be
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today
Flashes left in my mind
Going back to the time
Playing games in the street
Kicking balls with my feet
Dancing on with my toes
Standing close to the edge
There's a pile of my clothes
At the end of your bed
As I feel myself fall
Make a joke of it all
If we could only turn back time
You know I'll be
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today
Flashes left in my mind
Going back to the time
Playing games in the street
Kicking balls with my feet
Dancing on with my toes
Standing close to the edge
There's a pile of my clothes
At the end of your bed
As I feel myself fall
Make a joke of it all
Gdy już skończyłam piosenkę łza poleciała mi po poliku. Zrozumiałam przesłanie, każde słowo tej piosenki. Po raz pierwszy poczułam takie coś.: )
Kochałam takie pouczające chwile w moim życiu. Moje rozmyślania przerwał dźwięk przychodzącego sms'a. Oto jego treść:
'Siemka. ;* pamiętaj jutro wyjątkowy dzień.: D Jeedzieemyyy. :)) ok.12 bd po cb. ; ) wyrób się, a nie.! ;] see you. x'
Uśmiechnęłam się sama do siebie i jej szybko odpisałam:
'No hej. ; * no oczywiście, że pamiętam .! :P spokojnie możesz wbić o 12 . bd czekać . bye. x'
Kochałam takie pouczające chwile w moim życiu. Moje rozmyślania przerwał dźwięk przychodzącego sms'a. Oto jego treść:
'Siemka. ;* pamiętaj jutro wyjątkowy dzień.: D Jeedzieemyyy. :)) ok.12 bd po cb. ; ) wyrób się, a nie.! ;] see you. x'
Uśmiechnęłam się sama do siebie i jej szybko odpisałam:
'No hej. ; * no oczywiście, że pamiętam .! :P spokojnie możesz wbić o 12 . bd czekać . bye. x'
Kocham ją jak rodzoną siostrę. Jest mi bardzo bliska.
Następnie weszłam na mój laptop, aby poszperać na różnych stronkach. Weszłam na tt. Patrzę, a tu ktoś ze znaczkiem mnie obserwuje . OMFG. nie wiem kto to, ale jednak ktoś. ! To nie jaki Harry Styles.? Moja sis bd wiedzieć kto to:
-Mily .! Chodź na chwilkę.!!
-A po co.?!
Następnie weszłam na mój laptop, aby poszperać na różnych stronkach. Weszłam na tt. Patrzę, a tu ktoś ze znaczkiem mnie obserwuje . OMFG. nie wiem kto to, ale jednak ktoś. ! To nie jaki Harry Styles.? Moja sis bd wiedzieć kto to:
-Mily .! Chodź na chwilkę.!!
-A po co.?!
-No chodź.!- i już po chwili słyszałam ociężałe kroki młodej.
-Co byś chciała?
-Słuchaj bo ty znasz te wszystkie gwiazdy nie gwiazdy i mi tylko powiedz kto to jest.?-wskazałam na konto Harry'ego, a Mily tylko zastygła z otwartą buzią i wieelkimi oczami.
-Co Ci się stało.?-zaczęłam się niepokoić.
-Siostra.! Czy ty wiesz kto Cie obserwuje.?
-No nie i właśnie po to tu jesteś.
-Obserwuje Cie ... HARRY STYLES.!: D
-Mam siostrę odkrywcę.-.- Ale kim jest ten Harry.?!
-Jesteś beznadziejna. Dzisiaj opowiadałam wam o 'moim' zespole. I to jeden z tego zespołu. !!!: D - I zaczęła cieszyć japę.
-Aaa. czyli, że kto .?
-Co byś chciała?
-Słuchaj bo ty znasz te wszystkie gwiazdy nie gwiazdy i mi tylko powiedz kto to jest.?-wskazałam na konto Harry'ego, a Mily tylko zastygła z otwartą buzią i wieelkimi oczami.
-Co Ci się stało.?-zaczęłam się niepokoić.
-Siostra.! Czy ty wiesz kto Cie obserwuje.?
-No nie i właśnie po to tu jesteś.
-Obserwuje Cie ... HARRY STYLES.!: D
-Mam siostrę odkrywcę.-.- Ale kim jest ten Harry.?!
-Jesteś beznadziejna. Dzisiaj opowiadałam wam o 'moim' zespole. I to jeden z tego zespołu. !!!: D - I zaczęła cieszyć japę.
-Aaa. czyli, że kto .?
-18-latek mieszkający w Londynie, najsłodszy chłopak z zespołu.
-Aaa. To ffajnie.
-Ale entuzjazm. -.-
-Aaa. To ffajnie.
-Ale entuzjazm. -.-
-No wiem .; d-zrobiła facepalm i wyszła. Ja tylko zachichotałam i weszłam na profil tej 'gwiazdy'. Hm nawet przystojny-pomyślałam. No ale ok. Zeszłam z kompa. I weszłam do łazienki, załatwiłam swoje i ubrałam moją sweetaśną pidżamkę. Położyłam się w moim łożu z jedną myślą 'Te ferie będą niesamowite' . I poszłam spać.
------------------------------------------------------------------------------------------
I O TO JEST 1 ROZDZIAŁ. : DD
mam nadzieję, że się podoba. : )))
------------------------------------------------------------------------------------------
I O TO JEST 1 ROZDZIAŁ. : DD
mam nadzieję, że się podoba. : )))

świetny :D
OdpowiedzUsuń